Pełnoletnia
Światełko na Skarpie
O mnie
pelnoletnia
Skarpa
Słówko o mnie
email: p.iwo@interia.pl
Zobacz mój profil
Księga Gości! :)
 
Zaglosuj na mojego bloga
Aktualna liczba głosów:
 
4378
Glosuj na szablon
Aktualna liczba głosów:
 
15513





"Żeby osiągnąć sukces, trzeba najpierw zaakceptować możliwość porażki"

Terry Goodkind






 



od 19.01.2011r.





Moje tworki decoupage i inne ;)


na obrazek klik :)



"Czary" na Srebrnej Agrafce :)
sklepik klik




Polub "Czary" na Facebooku:








 

 

ZAKOCHANA W IRLANDII:

KLIK: :)





Moja nawiększa zajawka: megality Irlandii:

MYTHICAL IRELAND

SHADOWS & STONE
Irlandzkie kamienne kręgi, dolmeny i menhiry. 


THE STANDING STONE.IE 

MEGALITHOMANIA

IRISH MEGALITHS 

MEGALITHIC IRELAND

MEGALINKS

THE MEGALITHIC PORTAL

" May the road rise up to meet you. May the wind always be at your back. May the sun shine warm upon your face, and rains fall soft upon your fields. And until we meet again, May God hold you in the palm of His hand".

An Old Irish Blessing.







Toplista:






Wiersz Adama Poety o Skarpie! 

"Wędrował sobie po Polsce
Myśli miał wzniosłe
Jego droga była piękna
Szukał w niej ciepła.
Odwiedzał miasteczka,miasta
Wszędzie się pytał,gdzie jest SKARPA?
Tak bardzo chce tam jechać
Tam Ktoś wyjątkowy będzie czekać
Ze swoją Rodziną
Och...ale będzie miło...
Wędrowiec szukać będzie SKARPY
Przecież jest pełen Wiary...
A kiedy nadejdzie ten czas
Będzie unosił się jak wiatr..."



Statystyki
Liczba wyświetleń strony:
 
93167
Liczba komentarzy:
 
10449
Liczba osób, które wpisały się do Księgi Gości:
 
72
Archiwum
Rok 2015
Luty
Styczen
Rok 2014
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec




POEMAT O MŁODYCH LUDZIACH...

Dwoje bardzo młodych ludzi
Poznało się i się zakochało
Zaczęli Miłość w sobie budzić
Uczuciami wieloma powiało.

Ona piękna i namiętna Dziewczyna
On Przystojny i do Miłości zdolny
Ona jeszcze przecież taka niewinna
On od wszelkich trosk jeszcze wolny.

Lata mijały,a Oni snuli plany
O ślubie zaczęli już myśleć
Pełni wzajemnej Miłości i Wiary
Przed sobą widzieli wspaniałe życie.

On do Krakowa przeprowadził się
Ona była bardzo szczęśliwa
Miała Tygrysa w bliskości swej
Ona już wtedy Pełnoletnia była.

Szukając swojego przeznaczenia
Postanowili wyjechać do Irlandii
W sercach mieli wiele wyrzeczenia
Pod próbę życia swoją Miłość dali.

Tak bardzo w sobie byli Zakochani
Ślub postanowili wziąć w Polsce
W białym Kościółku obrączki sobie podali
Wypełniając tej Miłości wolę.

Wrócili do Irlandii by dalej tam żyć
Z Miłości się piękna Córeczka zrodziła
Oczkami niebieskimi Maleństwo zaczęło lśnić
W ich życiu już na stałe brodziła.

Piękne blond włosy ma ta Dziewczynka
Podkręcane delikatnie na ich końcach
Dali Jej na imię pięknie...Liwka...
Ona w ich życiu Miłością przepiękną woła.

Postanowili dom sobie zacząć budować
W Polsce,w miejscu jakże pięknym
Chce wrócić do Polski Rodzina ta urocza
I zamieszkać w gotowym domu ciepłym.

Powrót nastąpi w przyszłym roku ich
Wrócą bo wierzą w powrotu czas
W ich sercach ufność i Miłość tkwi
Przyjazny wieje i wiać będzie wiatr.

Wrócą na Skarpę,gdzie radość została
Wrócą bo tak bardzo tego pragną
Ich Miłość próbie zostanie poddana
Wrócą z pięknem Miłośći i tęsknoty Wiarą.



wiersz Adama Poety 
listopad 2011r. 



Za powrót: 





"Wędrówka Pełnoletniej"
Adam Poeta

Wędrowała Pełnoletnia i chciała więcej
Miejsca zwiedzała bardzo piękne
Zamki,Klasztory i Warownie
Miały wiele piękna w sobie.

Irlandia może i piękny to Kraj
Jednak nie tak piękny jak Nasz
W Polsce są wspaniałe Skarpy
Co dają do życia Wiary.

Niech więc Pełnoletnia nie ma złudzeń
Na Skarpie pięknie,choć czasami w trudzie
Jednak Wędrowiec mocno wierzy
Wrócicie i otrzymacie tam dotyk ciepły.

13.06.2012.













PREZENT TO NAJPIĘKNIEJSZY.

Poprzez odległość i czas
Przywędrowała do mnie
Czy przywiał Ją wiatr?
Dziś ze mną mieszkać chce.

Z dalekiej Krainy przybyła
Utkana sercem wspaniałym
Jej biel,to przyszłości wizja
Wzruszyłem się tą sytuacją cały.

Oto urocza Kobieta...piękna
Prezent-niespodziankę zrobiła
Jej nick blogowy...Pełnoletnia
W kopertę Różę białą włożyła.

Serce zadrżało,dusza uniosła się
Pełnoletnia do Kraju wraca
Wraz z Rodziną...mieszkać w Polsce chce
Ich domem...bedzie najpiękniejsza Skarpa.

Adam Poeta, 28.07.2012



"GŁOSEM ANIOŁA"

Słońce blaskiem swym
Daje ciału ciepło
W sercu uczucie lśni
A wokół jest piękno.

Wrócisz do tego piękna
Niebawem wrócisz
Na Ciebie Skarpa czeka
Radość tam zanucisz.

Głosem Anioła zaśpiewasz
I uniesiesz swe oczy
Dziś wspomnienia już zabierasz
Czujesz Skarpy namiętny dotyk.

Adam Poeta, sierpień, 2012




ŁAWKA NA SKARPIE.

Ławka na Skarpie stanie
Wędrowiec usiądzie na niej
Napisze tam piękny wiersz
Na ławce ukojenie poczuć chce.

W sercu Wędrowca już mieszka
Ta ławka...jakże piękna
Już niebawem tam pojedzie
Ze sobą radość powiezie.

Dojedzie do Skarpy szczęśliwy
Przywitany zostanie w sposób miły
A ławka zaprosi Wędrowca do siebie
I poczuje Wędrowiec uczuć na niej wiele.

Podróż ta to wyzwanie będzie
W przeznaczenia odda się ręce...
Wędrowiec co jedynie pragnie
Dawać innym radość...nim zaśnie.

wrzesień 2012









 

 
<< Luty 2015
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
232425262728

Zapiski Pełnoletniej:
The distance between your dreams and reality... piątek, 30 styczeń 2015, 20:55
Dostałam 6+ za muffinki na zabawę karnawałową dla dzieciaków do przedszkola :))) Serucho rośnie!!!

Były czekoladowe, połowa z polewą śmietankową, połowa z czekoladową, na wierzchu bogato nadziane M&M-sami :))) Kolorowo i karnawałowo :))) Dzieciaki oszalały :))) Szkoda, że nie zrobiłam choćby jednego zdjęcia… Byłam już tak zmęczona, że nie chciało mi się nawet sięgnąć po aparat. Bardzo, bardzo ciężki ten tydzień jest dla mnie… I myślenia za dużo… Myślenia o przyszłości… Że teraz, albo nigdy!!! I że nic wiecznie nie trwa. I wkrótce może być na niektóre rzeczy już po prostu za późno… I, że….





Trzeba będzie wypić pod to ;)))))

A tak poza tym... będzie podobnie, jak w ostatniej notce u Amasji  ;) Dziś dostałam zdjecia "naszego" kotka, którego wzieli dobrzy ludzie z H. Podobno teraz to kanapowiec :) A taki był dzikus z tej naszej Śnieżki!!!




Dzień (nie)zwykły środa, 21 styczeń 2015, 17:46




Dzień (nie)zwykły. Praca z domu :))) Czyli laptop, telefon i mój notatnik KEEP CALM & TAKE A BREAK...  i jazda :)))





Nie zdążyłam nawet sfotografować wszystkiego, co miałam w planach. Dzień był zaiste szalony! Rano ratowałam Tygrysa, który pojechał z sąsiadem i naszymi dziećmi do przedszkola i złapał gumę.
Później były występy w przedszkolu z okazji dnia Babci i Dziadka :)))
I była Babcia Lila, a jakże, niezawodna!!!
I był obiad gotowany w nowym garnku "na 5 nóg z kurczaka" ;)))
I jeśli chodzi o firmę, wszystko co miało być zrobione, zostało zrobione :)))
To naprawdę niesamowity przywilej... od czasu do czasu móc popracować z domu :)))

♥♥♥ HAPPY ♥♥♥

 

 
 
A w domu wzięło mnie na niebieskości...Ostatnia wyprawa do IKEA bardzo owocna :))) Aczkolwiek... pokażę Wam tylko małą część niebieskich łupów. Zwyczajnie nie starczyło czasu na obfotografowanie wszystkiego w świetle dziennym....
Ale narobię ;)
Z nawiązką ;)))





N
iebieskie świeczki pachną... No właśnie, czym mogą pachnieć niebieskie świeczki? Jeśli nie byliście w IKEA, to pewnie nie zgadniecie ;)
KOKOSEM :)))

Na aniołka padło parę promieni słońca...
Czy Wy też zauważyliście, że mamy bardziej wiosnę, niż zimę i że nawet ptaki zaczęły śpiewać???





Moje kochane niebieskości :)))
I cebulki hiacynta i czegoś jeszcze...
Czego - nie wiem, ale pewnie to żonkile będą???
Się okaże ;)









I hiacyncik z Biedronki, zakupiony za oszałamiająca kwotę 2 zł z groszami :))) Kolor też bedzie niespodzianką, czekam cierpliwie.
 




Same niespodzianki na tym moim parapecie ;)))

Przemyślenia poniedziałek, 19 styczeń 2015, 15:53
Wzięło mnie na przemyślenia ostatnio. I stwierdziłam, że za dużo jest mnie w sieci. Trochę więcej prywatności mi się chce ;) Dlatego blog na Blogspocie zniknie. Zostanie tylko ten :))) I tak do tamtego nie miałam za grosz serca...

Postanowiłam też bardziej uszanować prywatność mojego dziecka. Nie będę już publikować jej zdjęć… na razie jest zbyt mała, żeby jeszcze dokładnie wiedzieć o co biega. Gdy podrośnie – zapytam ją o zdanie. Co najwyżej będziemy chwilowo obie prezentować plecy i nasze długie włosy ;) Kwestia wstawiania zdjęć dzieci w ogóle jest naprawdę bardzo dyskusyjna… W zasadzie czemu tego nie robić? Osobiście nie mam do tego jakichś uprzedzeń. Ja po prostu chcę dać mojej córce wybór. Kiedyś… zdecyduje sama :)))





Migawki ze Skarpy sobota, 17 styczeń 2015, 18:36
Ponieważ w zasadzie nic się nie dzieje.... To dzisiaj tylko migawki ze Skarpy ;)

Pająk nie chce nikogo pożreć, tylko mu sie ziewa, a Stefan na pozór obojętnym wzrokiem wpatruje się w Liwki Monte i ma nadzieję, że uda mu się polizać choćby ociupinkę...



I mu się udaje ;)))



Chwila nieuwagi i  Stefan znów wtapia się w tło ;)))
Nic się nie stało, nic się nie stało ;)))



Pysiek wygladający zza choinki i jego młodszy brat... Diabeł.
Nareszcie doczekałam się prawdziwie, na 100% czarnego kota :)))
Pysiek po odejściu Marysi dosłownie matkował małym.
Do tego stopnia, że pewnego dnia zauważyłam, że ma wylizane sutki ;)))
Co za poświęcenie!!!



Pysiek, co ma czarną plamkę na pyśku ;)
Marysia miała odwrotnie - białą plamkę na czarnym pysiu...
Marysia była mamą Pyśka i Diabełka...



Włochate kaktusy na oknie :)))
Niech nikogo nie zmyli niewinny biały puszek... Pod nim kryją się masakrycznie ostre kolce!
 


"Liściok" na schodach na górę. Nazwę nadała mu moja teściowa. Nie mamy pojecia co to za kwiatek - najpierw był w u mojej mamy, która pozbyła się go oddając go teściowej. Teściowa wyhodowała nowe i oddała jednego mnie... w zasadzie nie prezentował się najlepiej i szczerze mówiąc miałam nadzieję, że uschnie ;)
I prawie usechł na nasłonecznionym oknie, ale przeniosłam go na schody... i pokazał klasę :) Na deszcz wypuszcza kropelki soku z czubków liści...



Kamień na schodach... Uwielbiam go... ale co by nie zrobić to i tak w końcu odpada ze ściany :/



Takie tam, skarpowe widoczki...

 






Nagie gałęzie na nieba tle ;)))
No, przepraszam, ale zachwycają mnie niezmiennie ;)))
Gałęzie sąsiadów, niebo... wspólne ;)))















Wschód słońca przed wyjazdem do pracy...




I wiecie co... jakoś tak lepiej i lżej mi jest, kiedy sobie piszę :)))
Więc sobie pisać będę, a co :)))

Pozdrawiam wszystkich :)

 
Czasami mnie nachodzi... takie dziwne CUŚ ;))) wtorek, 13 styczeń 2015, 19:45
Bywają chwile, że mam ochotę zamknąć tego bloga w piz... No bo w końcu kto to czyta, po co ktoś to czyta i po co ja to wszystko piszę??? I co z tego wynika? Bywa, że czuję jakiś irracjonalny strach, jakby sam diabeł z najczarniejszych czeluści piekielnych miał tu zajrzeć i w życiu mi namieszać... I wtedy bloga zamykam. W piz... Blokuję, albo chowam notki i wydobywa się ze mnie złośliwy rechocik... Ja to chyba jakaś nienormalna jestem. I chyba nie mam równo pod sufitem... A raczej krzywo mam ;)

A potem nachodzi mnie takie dziwne CUŚ, że muszę napisać, po prostu muszę, choćby miała nie skomentować tego żadna osoba, albo skomentować miało ich 10. Ale ja napisać muszę co siedzi mi w środku, wywalić to na zewnątrz i od razu raźniej się takiemu ludkowi jak ja na duszy robi ;)))

Albo odczynić trzeba ;) To odczyniam. Albo nastawić się pozytywnie do życia. To się nastawiam :))) Albo poużalać nad sobą się trzeba... To się użalam, a kto mi zabroni ;))) I tak dzień za dniem, miesiąc po miesiącu, w kółko Macieju. A potem po latach, miesiącach, wrócić do tego wszystkiego - BEZCENNE.

Ta notka wylazła ze mnie sama w najmniej oczekiwanym momencie, bo już nie mogła dłużej w środku siedzieć ;)))




Zobacz serwisy INTERIA.PL