Wiosenne klimaty sobota, 18 kwiecień 2015, 12:36
Jest lodowato. Nie wiem jak u Was, ale w Małopolsce wieje dziś lodowato zimny wiatr. Temparatura odczuwalna to chyba jakieś minus dziesięć ;)

A ja nie mam dzisiaj weny... Zostawiam więc tylko parę wiosennych obrazków ze Skarpy i wracam pod koc ;)


















Przemalowałam latarenkę ♥♥♥













  Jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić jak Pałenoletnia wygląda teraz z włosami blond, to zapraszam na Instagram.





Następna notka będzie zapewne na temat dwóch ostatnich zdjęć, tylko proszę nie łączyć ich ze sobą, bo jedno z drugim nie miało nic wspólnego ;)))


Nie mam czasu, milion dolców i odpuszczam :))) poniedziałek, 13 kwiecień 2015, 19:48
Zaprawdę powiadam Wam, nie mam czasu.

Gdybym doszła do wniosku, że "mieć" przesłania mi być zwykłe "być", rzuciłabym to wszystko chyba w cholerę. Fakt, że poświęcam dla pracy wiele... jak na mój sposób postrzegania świata zbyt wiele, ale doszłam do wniosku, że po prostu na takim etapie życia w tej chwili jestem. Odpuszczam. Nie będę się szarpać i walczyć o "lepsze", szczególnie, że mój pociąg i tak zatrzyma się być może już niedługo na jakiejś stacji. A może nie. Płynę z prądem, sunę po torach, jakkolwiek by tego nie nazwać. I dobrze mi z tym :)))

Ostatnio trafiłam na książkę Beaty Pawlikowskiej. Felietony i odpowiedzi na listy. Niebieska okładka w kwiatki. Totalna masakra nie w moim stylu :))) Ale coś sprawiło, że jednak treść przykuła moją uwagę i książka znalazła się w mojej torebce. I choć nie jestem w stanie strawić więcej niż dwóch/trzech motywacyjno-samorozwojowo-jakżyćeko-czytajciemojeksiążki papek na raz, to jeden fragment utkwił w mojej głowie i nie mogę przestać o nim myśleć. Myślę, że właśnie dla tego fragmentu znalazłam się tego właśnie dnia w Lidlu:

"(...) życie jest podróżą z wieloma przystankami. Ludzie zwykle chcą załatwić sobie bezpieczny bilet, usiąść w fotelu i jechać do końca trasy, ale to niemożliwe. Podroż przez życie polega na krótkich odcinkach, po których zostajesz wyrzucony na peron i musisz szukać następnego pociągu. Czasem lądujesz na pustyni i musisz szukać wielbłąda. Czasem musisz iść na piechotę. Ale ciągle iść naprzód". (...)


...życie polega na krótkich odcinkach, po których zostajesz wyrzucony na peron i musisz szukać następnego pociągu...

Ja na razie siedzę spokojnie w pociągu, rozwalona na siedzeniu i dobrze mi ;))) Tylko czasem za oknem zobaczę jakąś krowę na łące i myślę sobie: "Oooo, takiej to dobrze. Siedzi na łące, żuje trawę i nic nie robi. Niczego nie musi". Tylko czy ja chciałabym być taką krową??? ;))) Nieeeee :)))  Pociąg gna do przodu, w dobrym kierunku, ale jak większość z nas - nie wiem kiedy się zatrzyma, nie wiem nawet jak nazywa się miejscowość końcowa. Można mieć tylko nadzieję, że nazywa się ona "szczęście".

Ale hej, siedzę w tym pociągu i nagle uświadamiam sobie, że nie ważna jest stacja końcowa, bo to mój pociąg nazywa się "szczęście" :)))

I nie mam zamiaru narzekać ;)))

Bo nareszcie poprawiła się pogoda i ja chcę tak:



zdjęcie z neta
 

(no dobra, dzisiaj wieje jak cholera, ale w końcu kiedyś przestanie)

I szybciutko trzeba zrobić tak:


zdjęcie wiadomo skąd ;)
To nie moje auto, ale mam ten sam model i też szare. I maskę do malowania...

 
Bo będzie....:





A włosy wyszły mi fantastycznie!!! Chadzam sobie teraz i czuję się jak milion dolców :)))



Następne dni będą dla mnie raczej ciche i pełne zadumy, przycichnę sobie więc na chwilę....


Czyste szaleństwo, czyli o tym, jak na nowo pokochać siebie ;) sobota, 14 marzec 2015, 14:32




Czyste szaleństwo... Szanowne Panie i Panowie: Pełnoletnia postanowiła się przefarbować. Z ciemnej czerwieni (wypłukanej już nieco) na ciemny blond. Czyli - dokonać czynu niemożliwego ;))) Czerwieni nie da się usunąć z włosów. Czego by nie próbować.... pozostaje wściekła marchewa. Wiem, bo próbowałam już raz, jakieś 4 lata temu. Po nałożeniu dwóch rozjaśniaczy na odrostach miałam platynę, a reszta pozostała pomarańczowo - kurczakowo-żółto-marchewkowa. Masakra świętokrzyska (a bo to we świętokrzyskim było właśnie). Ale wytłumacz babie, jak się uprze ;)

Od jakiegoś czasu znów mnie korci, nęci i kusi, żeby rozjaśnić włosy. Przeczytałam już chyba cały internet na ten temat. Dwa razy. I jednak stwierdziłam, że sobie odpuszczę. Do wczoraj... ;) Wczoraj odpaliłam starego kompa i trafiłam na zdjęcia sprzed (o matko!!!) jakichś 6-7 lat, z Irlandii. Wróciły wspomnienia :))) Przeglądałam je cały wieczór.

I nie wiem czy Wy też tak macie (pytanie jest skierowane głównie do Pań), że na jakimkolwiek etapie życia byście nie były, to zawsze jesteście niezadowolone ze swojego wyglądu. Z siebie. Bo ja tak niestety mam. Wiecznie zmartwiona, że mogłabym być chudsza. Bo profil nie taki. Bo kolor włosów nie ten. Zawsze się coś znajdzie. I dopiero patrząc na te zdjęcia spojrzałam na siebie z zupełnie innej strony, obiektywnie. I to co zobaczyłam, naprawdę mi się spodobało :) Wiele zdjęć było takich, na których naprawdę nieszczególnie wyszłam. Takich, których za skarby świata nie umieściłabym na Facebooku. Ale to ja. Nawet z tym profilem nieszczególnym i opadającymi od zawsze powiekami. To ja - i już wyglądu raczej nie zmienię, bo nawet mając fundusze... wolałabym pojechać na Alaskę niż robić lifting za ciężkie tysiące (a przydałby mi się, hehe - uniosłabym sobie kąciki ust w górę, żeby nie wyglądać na taką smutną). Te zdjecia... to był dla mnie taki bodziec, żeby znów na 100% pokochać siebie :))) Nawet, jeśli od tamtych zdjęć minęło już parę dobrych lat, urodziłam dziecko, a czas, jak wiadomo, nie cofa się do tyłu ;)


Ale oprócz tego najważniejszego przesłania dotarły do mnie również inne, mniejsze, które w sumie utwierdziły mnie w podjętych decyzjach (co do wyglądu oczywiście, bo ten post jest głównie na temat wyglądu, który jest przecież tak niesamowicie ważny dla kobiety) - że lepiej jest mi z dłuższymi włosami, grzywką dłuższą niż krótką (nawet taką długą zapuszczoną) i włosami koniecznie NIE CIENIOWANYMI  zbyt wysoko ku górze. Idealnie - cieniowanymi jedynie delikatnie na 1/3 długości. I w jaśnieszym kolorze ;)))












Przepraszam za różne rozmiary zdjęć, ale wycinałam niektóre, żeby wszystko było lepiej widać ;) I jak dobrze widać, w przeszłości nie ominął mnie nawet dosyć jasny blond (zdjęcie na tle zieleni), ale w takim kolorze nie mogłam na siebie patrzeć. Co innego ten ciepły, złocisty brąz...

I taki efekt będę chciała osiągnąć.





Wybrałam Joannę, bo jestem jej wierna od jakiegoś czasu - farba kosztuje niecałe 6 zł (!!!) a w ogóle nie niszczy włosów, spłukuje się do czysta nieomal natychmiast, a włosy pozostają błyszczące. Ostatnio niestety miałam niefart kupić Wellaton... włosy dopiero po miesiącu intensywnego odżywaniania zaczęły mi błyszczeć, a podczas mycia woda do tej pory ma delikatne czerwone zabarwienie, choć od farbowania minęło już ponad 6 tygodni! Nigdy więcej!!!

Jaki bedzie efekt? NIE MAM POJĘCIA! I mam niezłego stracha... Po rozjaśnieniu, położę farbę w kolorze słodkie capuccino, jeśli nie złapie - ciemniejszą. Później liczę na to, że słońce zrobi swoje dodając parę naturalnych pasemek i będę mogła
dać włosom odpocząć przez dość długi czas :) No i przede wszystkim - ZAPUSZCZAM (ewentualnie tylko podcięcia końcówek).

Obecnie na głowie mam takie coś:






I czy tylko mi się wydaje, czy naprawdę... wyglądam jakoś tak... smutno?

Jeszcze nie wiem czy się odważę zrobić to dziś, ale nie omieszkam powiadomić o efektach ;) Jesli miałyście do czynienie z podobnymi eksperymentami na głowie to proszę, podzielcie się nimi ze mną w komentarzach.



O mnie
pelnoletnia
Skarpa
Słówko o mnie
email: p.iwo@interia.pl
Zobacz mój profil
Księga Gości! :)
 
Zaglosuj na mojego bloga
Aktualna liczba głosów:
 
4607
Glosuj na szablon
Aktualna liczba głosów:
 
39732

Instagram:





Moje tworki decoupage i inne ;)


na obrazek klik :)



"Czary" na Srebrnej Agrafce :)
sklepik klik






Polub "Czary" na Facebooku:








"Żeby osiągnąć sukces, trzeba najpierw zaakceptować możliwość porażki"

Terry Goodkind







od 19.01.2011r.

 

ZAKOCHANA W IRLANDII:

KLIK: :)





Moja nawiększa zajawka: megality Irlandii:

MYTHICAL IRELAND

SHADOWS & STONE
Irlandzkie kamienne kręgi, dolmeny i menhiry. 


THE STANDING STONE.IE 

MEGALITHOMANIA

IRISH MEGALITHS 

MEGALITHIC IRELAND

MEGALINKS

THE MEGALITHIC PORTAL

" May the road rise up to meet you. May the wind always be at your back. May the sun shine warm upon your face, and rains fall soft upon your fields. And until we meet again, May God hold you in the palm of His hand".

An Old Irish Blessing.







Toplista:





Statystyki
Liczba wyświetleń strony:
 
96116
Liczba komentarzy:
 
10623
Liczba osób, które wpisały się do Księgi Gości:
 
73
Archiwum
Rok 2015
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2014
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec


Za powrót: 


15.05.2012r. One way ticket
Kupione bilety w jedną stronę do Polski :)
7 lat w Irlandii...
30.09.2005 - 30.09.2012



Skarpa zimą 2009...








<< Maj 2015
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031


Zobacz serwisy INTERIA.PL